środa, 28 czerwca 2017

Tego jeszcze nie było!

    Od marca chciałem coś tutaj naskrobać sensownego, ale nic się nie nadarzało. Nawet "Kulturalnie przy kominku" przepadło, bo nie miałem momentu, aby usiąść na spokojnie z książką czy filmidłem. Ale to nie tak, że próżnowałem. Myślę, że wręcz przeciwnie. Z tegoż też względu zjawiam się dziś, aby podzielić się z Wami owocem mojej (i nie tylko) pracy ostatnich tygodni.

   Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że jestem miłośnikiem serii książek o młodym czarodzieju autorstwa J.K.Rowling. A nawet stałym czytelnikom i bywalcom coś powinno świtać, bo kilka razy o tym wspominałem i tutaj. Co więcej, dwa lata temu zorganizowałem cykl na blogu zatytułowany "Magiczny wrzesień", poświęcony właśnie Harry'emu Potterowi.

  Parę miesięcy temu wpadłem na pewien pomysł. Pierwsze, co postanowiłem, to poszukać potwierdzenia czy jest on... potrzebny? Czy znajdzie się ktoś, kto się tym zainteresuje? Uderzyłem więc w grupę docelową do której przede wszystkim chciałem trafić. Czyli do innych pottermaniaków. Przedstawiłem im swoją wizję stworzenia strony internetowej w charakterze hobbystycznego czasopisma (ciągutki do dziennikarstwa jednak tkwiły we mnie zawsze od zawsze). Czasopisma w którym znalazłyby fikcyjne wydarzenia wraz z fikcyjnymi bohaterami, osadzone w świecie wykreowanym przez autorkę powieści oraz ukazywane w formie amatorskich artykułów publicystycznych. Czyli innymi słowy coś na kształt książkowego "Proroka Codziennego" czy "Żonglera" w świecie rzeczywistym.

   I udało się. Znalazłem kilku zapaleńców, którzy z ogromnym entuzjazmem przystąpili do pracy na tekstami ukazującymi własną wizję świata czarodziejów. Dzisiejszy dzień jest dniem premiery pierwszego numeru naszego magazynu, któremu nadałem nazwę Huncwot. Wcielam się w nim w rolę redaktora naczelnego, twórcę artykułów i grafika. Co tu dużo mówić - człowiek orkiestra.


   O co w tym wszystkim chodzi? O zabawę. Zabawę, której na co dzień, w dorosłym życiu jest coraz mniej. Dlaczego pozbawiać się jej nawet w wieku dwudziestu lat? Może wielu z nas ma dość czytania o nieustannych ekscesach czy żenadach w Polskim sejmie i Trybunale Konstytucyjnym? I chętnie zresetowali by mózgownicę? Dlatego dedykuję nasze czasopismo nie tylko fanom Harry'ego Pottera, ale wszystkim marzycielom



Zapraszam do czytania



Czekam z niecierpliwością na Wasze opinie :)