piątek, 7 lipca 2017

Summer Challange


Lato. Czas beztroski, wyjątkowej zabawy a także zasłużonego lenistwa i spania do 11. No, może chodząc codziennie do pracy, niekoniecznie to tak wygląda... Okej, wygląda to dosłownie odwrotnie (czyt. stres, pobudka o 7, a jedyną rozrywką staje się przejrzenie czasopisma), ale pocieszam się tym, że w końcu weekendy mam wolne. Nastąpił moment pożegnania się z uczelnią na trzy miesiące, więc ahoj.

By nie zmarnotrawić wolnych dni i bezchmurnego nieba, warto jakoś ten czas rozplanować. Chociaż w małym stopniu wycisnąć z niego to, co najlepsze. To co najlepsze dla Was - to już wiecie tylko Wy sami. Chociaż czasem zdarzy się pustka i zdezorientowanie. Brak pomysłów? Zainspiruj się.

Po pierwsze ruch
Za niczym tak nie tęsknie, jak za porządnym zmęczeniem. Siedząc w pracy cały dzień za biurkiem, moje ciało aż krzyczy: rusz się! Dlatego postanawiam wziąć sprawy w swoje ręce, bo nie chce zdziadzieć do reszty. Moją ulubioną formą aktywności fizycznej jest taniec. W gimnazjum należałem do zespołu tanecznego, gdzie tańczyliśmy hip-hop i braliśmy udział w wielu prestiżowych turniejach. Później miałem krótki epizod w szkole tańca. I na tym niestety stanęło. Ciągle z tyłu głowy siedziało mi pląsanie na parkiecie, ale nie umiałem się zmotywować do działania. Czas najwyższy na taneczny comeback.

Jeśli mowa już o sporcie, to i również pływanie. Lubię ten moment, kiedy wychodzę pomarszczony od wody, wymęczony, ale jednocześnie mocno zrelaksowany. Przymierzam się do kupna karnetu. Zainwestowana sumka, to zawsze to większa motywacja.

Po drugie książki, filmy i seriale
Uwielbiam spędzać weekendy w łóżku z książką albo serialem. Dotychczas wolnych weekendów nie miałem za wiele, więc lista moich must read i must watch tylko się powiększała. Na pewno muszę dokończyć "Plotkarę", bo utknąłem w czwartym sezonie. Od jakiegoś czasu przymierzam się do "Wielkich kłamstewek", które ciekawią mnie ze względu na obsadę (m.in Nicole Kidman i Reese Whiterspoon) i "Szefowej". Zdecydowanie nęci mnie również powrót do mojego ukochanego serialu z dzieciństwa, czyli do "Czarodziejek".  Z książek czeka na mnie między innymi "Razem będzie lepiej", drugi i trzeci tom z serii "Wszechświaty" a także magiczne przygody "Archiego Greene".


Po trzecie wycieczki
Letnia aura sprzyja podróżom. Oczywiście, jeżeli na zewnątrz nie jest 30 stopni, bo wtedy sprzyja jedynie leżeniem plackiem na ziemi. O ile w zeszłym roku odwiedziłem Norwegię, to w tym roku moje plany ograniczają się tylko do jednodniowych wycieczek w kilku polskich miastach. Chciałbym w końcu odwiedzić naszą Polską stolicę z uwagi na to, że jeszcze nigdy nie miałem okazji. Miło byłoby zajrzeć również do Krakowa czy Wrocławia.


Po czwarte online detoks
Coś, czego potrzebuje całe pokolenie millenialsów. Nieustanne bycie online wiąże się nie tylko z dekoncentracją. Portale społecznościowe są źródłem pojawiania się zachowań narcystycznych a same smartfony powodem bezsenności, uczucia spięcia i niepokoju. Świat się nie zawali, jeżeli przez jakiś czas nie zajrzysz na walla. I uwierz, nic ważnego Cię nie ominie. Wakacje bez facebooka? Challenge accepted!

7 komentarzy:

  1. "Szefowa" to bardzo ciekawy, a co najważniejszy zabawny serial, idealny na wakacje, bardzo polecam :)
    Pozdrawiam ciepło!
    W wolnej chwili zapraszam do mnie http://noduss-tollensss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałem o nim dobre opinie, więc bardzo mnie ciekawi ^ ^

      Usuń
  2. Nie potrafiłbym wytrzymać dłużej niż kilka godzin bez bycia onlajn :<. XXI wiek się kłania, haha.

    Ja również mam sporo pozycji do przeczytania i obejrzenia, jednak na razie idzie mi to jak krew z nosa :/

    Dobry post!
    https://subiektywniekrystix.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj... to chyba niezbyt dobrze. Odetnij się czasem, bo prawdziwe życie przemknie Ci nim się obejrzysz.

      Usuń
  3. Ciekawy wpis:) Pozdrawiam
    www.swiatwkolorzeblond.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja stawiam na filmy. Pogoda u mnie taka, ze od tygodnia leje, wiec na wycieczki nie ma szans :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, też coś o tym wiem... Ale zdecydowanie wole deszcz niż 30 stopniowe upały :D

      Usuń